piątek, 27 czerwca 2014

TRIP #2: GERMANY 2014 - Ich liebe dich Berlin!

Kochani! 
Z okazji 20 POSTA chciałabym napisać dziś coś specjalnego. Korzystając także z wolnego czasu w postaci rozpoczynających się wakacji, chciałabym zrelacjonować wam nasz kwietniowy urlop w Berlinie. 
W Niemczech spędziliśmy 4 dni, od czwartku do niedzieli. Był to swojego rodzaju przedłużony weekend. Niestety pogoda nam nie dopisała, ale piękno tego miasta pozwoliło nam w pewnym stopniu zapomnieć o pochmurnym niebie.

Podróż do Berlina minęła nam szybko i przyjemnie. Polski Bus po 8 godzinach jazdy, dowiózł nas do stolicy naszych sąsiadów. Pierwszy dzień zapowiadał się bardzo obiecująco i interesująco.

Na miejscu byliśmy rano. Każdy z nas marzył o gorącej kawie, która dostarczyłaby odpowiedniej dawki kofeiny, dlatego po dotarciu do hostelu, oraz zostawieniu bagaży, udaliśmy się na nasz pierwszy po berliński spacer. Naszym celem oczywiście była kawiarnia. Znajdowała się ona obok Checkpoint Charlie na skrzyżowaniu ulic Friedrichstrase i Zimmerstrase, czyli koło dawnego, głównego punktu kontrolnego aliantów, kiedy to miasto było podzielone na dwie części (lata 1961-1990).

Kawiarnia nosi nazwę Back-Factory. Wnętrze jest przepiękne, a kawa - przepyszna i przede wszystkim tania.














Po zregenerowaniu sił, postanowiliśmy rzucić okiem, na największe atrakcje tego miasta. Spacerując przez najnowocześniejsze dzielnice Berlina (Potsdamer Platz)...


...obserwując piękną architekturę...



                  ...oraz zachwycając się miastem tak innym od naszych polskich miast 
                                       - doszliśmy do Pomnika Ofiar Holokaustu. 






 Jest to bardzo duży plac, na którym znajdują się betonowe płyty o różnych wielkościach, co z daleka robi wrażenie fali. 
Po wstępnym zwiedzeniu Pomnika skierowaliśmy się w stronę symbolu Berlina - Bramy Brandenburskiej. Zrobiła ona na mnie ogromne wrażenie. Zawszę marzyłam o tym, aby ją zobaczyć i zrobić sobie zdjęcie na jej tle.






Naszym kolejnym celem był Parlament Niemiecki - Reichstag. Tam czekała nas kolejna atrakcja w postaci obejrzenia panoramy miasta z kopuły parlamentu.








 Kiedy skończyliśmy zwiedzanie Parlamentu, postanowiliśmy zostawić sobie resztę atrakcji na następny dzień i udać się do naszego hostelu.

DZIEŃ 2

Największą atrakcją na ten dzień, były...zakupy! W tym celu odwiedziliśmy Primark - sklep, którego w Polsce niestety spotkać nie można. Ceny są powalająco niskie, a ubrania zapierają dech w piersi. Nikt nie wyszedł stamtąd z pustymi rękoma.
Po zakupach trwających przynajmniej 3 godziny udaliśmy się (na moją prośbę) na dzielnicę Charlottenburg, w celu obejrzenia Dworca Zoo (Bahnhof Zoo). Nie jest to właściwie żadna atrakcja, lecz po przeczytaniu książki 'My, dzieci z dworca Zoo' Christine F., bardzo chciałam tam pojechać (polecam książkę ;-))





Wieczorem wybraliśmy się na spacer po naszym pięknym Alexanderplatz...






(potem niestety było już ciemno, a także padał deszcz, dlatego zdjęcia nie są zbyt dobre)




Museumsinsel - czyli Wyspa Muzeów, oraz Berliner Dom, który zachwycił mnie swoim ogromem, oraz zdobieniami.

DZIEŃ 3
Dzień trzeci był również ciekawym dniem, podczas którego zrobiliśmy wiele kilometrów, zobaczyliśmy mnóstwo ciekawych rzeczy i zrobiliśmy kilkadziesiąt zdjęć. Naszym głównym celem tego dnia było dotarcie do Muru Berlińskiego i zobaczenia malowidła, na którym ukazany jest słynny pocałunek Breżniewa z Honeckerem.







 Następnie udaliśmy się w długą podróż pociągiem do pięknego, największego pałacu w Berlinie - Schloss Charlottenburgu.




DZIEŃ 4
W ramach pożegnania z Berlinem, postanowiliśmy objechać miasto wzdłuż i wszerz autobusem turystycznym.

I tak minęły nam cudowne, pełne nowych doświadczeń, cztery dni w Niemczech. Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę, a i wam polecam kilka dni w tym mieście!
Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta, bo naprawdę się napracowałam :D

Całujemy!







2 komentarze:

  1. Obserwuje, liczę na to samo =^-^=
    passion-otaku.blogspot.com
    Nie lubię tego państwa, ale widzę, że dobrze się bawiliście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można nie lubić, ale trzeba przyznać - Berlin jest cudowny :P

      Usuń

Zapraszamy do komentowania, miło nam będzie przeczytać Twoją opinię (:
Serdecznie dziękujemy za odwiedzanie naszego bloga!

Zaobserwuj

Dodaj do kręgów